Najczęściej zadawane pytania przez Naszych Klientów

1. Czy można zapobiegać wyczerpaniu, chrypce i zanikowi głosu po prowadzeniu kilkugodzinnego szkolenia oraz czy można poprawić brzmienie mojego głosu podczas szkoleń, które prowadzę?

2. Czy można poradzić coś na to, że w stresujących sytuacjach mój głos brzmi okropnie? Dodatkowo musze przerywać swoją wypowiedź aby zaczerpnąć powietrza.

3. Czy u dorosłej osoby można zmienić głos ? Moim problemem jest "dziecięcy" głos.

4. Rok temu miałem usunięte guzki krzykacza. Niestety po zabiegu została mi niemiła ‘pamiątka’ w postaci niedomykalności strun głosowych. Czy w moim wieku, w moim zawodzie i przy dużej eksploatacji głosu taka terapia może mi rzeczywiście pomóc ?

5. Właśnie zaczęłam swoją pierwszą pracę w dużej firmie. Nie występuję publicznie, nie prowadzę prezentacji, ale mam osobisty kontakt z wieloma osobami z firmy i uczestniczę w spotkaniach różnych zespołów. Ostatnio kilka osób zwróciło mi uwagę, że mówię zbyt cicho i trudno im mnie usłyszeć i zrozumieć. Czy można się nauczyć mówić głośniej?

6. Często zdarza mi się, że mój głos drży. I to nie tylko w sytuacjach, gdy jestem zestresowany, ale również wtedy, gdy czuję się swobodnie, ale na przykład muszę mówić dłużej. Czy można jakoś nad tym zapanować?

7. Zajmuję się prowadzeniem szkoleń dla pracowników mojej firmy. Zwykle w ankietach wypełnianych przez osoby uczestniczące w szkoleniu, doceniana jest moja wiedza i kompetencja, ale niestety jestem krytykowany za monotonię przekazu. Sam zresztą zauważyłem, że mówię w sposób bardzo jednostajny i mam problem, by utrzymać zainteresowanie kursantów. Czy można się nauczyć mówić w bardziej interesujący sposób?

8. Mam 23 lata. Chcę popracować nad swoim głosem, gdyż jestem sprzedawcą, prowadzę ważne rozmowy z dużo starszymi osobami i z racji wieku nie zawsze jestem traktowany na równi i myślę, że jest to też spowodowane przez mój głos. Po prostu myślę, że w moim głosie nie ma pewności i często się stresuję przed ważnymi rozmowami, a wiadomo, że jesteśmy oceniani juz po pierwszych wypowiedzianych słowach. Więc chciałbym mieć głos zbliżony do Ziga Ziglara, potrafić nim operować , aby moi klienci nie ziewali, tylko słuchali mnie z zachwytem.


Pytanie 1.

Kilka razy w miesiącu zdarza mi się prowadzić szkolenia dla kilkudziesięciu osób. Jedno szkolenie trwa około 5 godzin. Po każdym z nich czuję się okropnie wyczerpany, mam chrypkę lub zupełnie nie mogę wydobyć głosu przez kilka godzin. Dodatkowo mam poczucie, że mój głos podczas szkolenia nie brzmi najlepiej. Chociaż staram się mówić bardzo głośno, często jestem proszony o powtórzenie, bo nie słychać fragmentów moich wypowiedzi.
Wybrałem się na wizytę do foniatry, jednak pani doktor nie znalazła podczas badania niczego niepokojącego. Czy jest jakaś możliwość, żeby zaradzić opisanym problemom?

Jeżeli foniatra nie znalazł oczywistej przyczyny Twoich problemów, to z pewnością wynikają one z nieprawidłowego sposobu tworzenia głosu i związanego z tym nadwyrężania krtani.
Prawdopodobnie oddychasz nieprawidłowo, a podczas mówienia Twoja krtań, żuchwa i okoliczne mięśnie są zaciśnięte , co sprawia, ze musisz wkładać duży wysiłek w to, aby głos wydobyć. Im głośniej starasz się mówić, tym bardziej napinasz i unosisz krtań. Twój głos zanika i jest słabo słyszalny. Tak siłowo tworzony głos nie brzmi dobrze, jest nieprzyjemny dla słuchaczy, a w dodatku naraża mówcę na przemęczenie i choroby narządu głosu. Idealnym rozwiązaniem dla Ciebie jest indywidualny trening emisji głosu, dzięki któremu nauczysz się prawidłowo oddychać, rozluźniać i obniżać krtań oraz wykorzystywać jamy rezonacyjne ciała w celu wzmocnienia tworzonego dźwięku. Głos wydobywany bez wysiłku i przy prawidłowym wykorzystaniu rezonatorów ma bogate i pełniejsze brzmienie, jest nośny, lepiej słyszalny, daje się lepiej modulować, nie jest monotonny i nużący
powrót na górę strony

Pytanie 2.

Jestem studentką. Moim problemem jest olbrzymi stres podczas egzaminów ustnych. Nie mam najmniejszych problemów ze zdawaniem egzaminów pisemnych, ale gdy musze podejść do egzaminu ustnego, denerwuję się tak bardzo, że brakuje mi oddechu. Muszę przerywać swoją odpowiedź w najmniej odpowiednim momencie, żeby zaczerpnąć powietrza. Dodatkowo mój głos brzmi okropnie. Jest piskliwy, raz wyższy, raz niższy, a ja zupełnie nie mogę nad tym zapanować. W innych sytuacjach, gdy nie denerwuję się tak bardzo, mówię normalnie. Co robić? Czy można to jakoś zmienić?

Trema może bardzo niekorzystnie wpływać na to, jak mówimy. Gdy jesteśmy zdenerwowani, nasze serce bije szybciej, oddech przyspiesza, staje się krótszy i przerywany, a krtań, mięśnie żuchwy, szyi , barków napinają się. Trudno skoordynować oddech z fonacją, stąd pauzy w niechcianych punktach wypowiedzi, niekontrolowane zmiany wysokości dźwięku. To właśnie jest przyczyną Twoich problemów z głosem i oddechem podczas egzaminów. W Twoim przypadku nauka emisji głosu powinna koncentrować się na wypracowaniu umiejętności rozluźniania określonych partii mięśni, które to rozluźnienie jest niezbędne do prawidłowego tworzenia dźwięku. Z pewnością pomocne tu będą techniki relaksacyjne, takie jak np. trening autogenny Schultza czy trening relaksacyjny Jacobsona lub po prostu ćwiczenia sprzyjające rozluźnieniu ciała , np. joga. Niezbędna jest również praca nad prawidłowym, pełnym oddechem, wydłużaniem fazy wydechowej i synchronizacją oddechu z logicznymi pauzami w wypowiedzi. Taka koordynacja będzie jednak możliwa dopiero, gdy nauczysz się utrzymywać krtań w prawidłowej, czyli niskiej, rozluźnionej pozycji oraz panować nad jej niekontrolowanymi ruchami. Właśnie te niekontrolowane ruchy krtani sprawiają, że Twój głos nagle staje się wyższy i piskliwy. Nie martw się. To wszystko możesz zmienić dzięki systematycznej pracy nad głosem, prowadzonej pod okiem profesjonalisty. Jeżeli jesteś zdeterminowana do regularnych ćwiczeń, bardzo szybko zauważysz ich efekty. Powodzenia!
powrót na górę strony

Pytanie 3.

Czy można zmienić swój głos? Moim problemem jest „dziecięcy” głos. Zdarza się, że gdy odbieram telefon, rozmówca po drugiej stronie sądzi, że ma do czynienia z dzieckiem. Z powodu mojego głosu, nie jestem poważnie traktowana przez ludzi.

Za to, jakim głosem mówimy, odpowiada wiele czynników, m.in. wielkość i budowa krtani. Zdarza się jednak, że przy zupełnie prawidłowej budowie krtani, głos źle brzmi, może być odbierany jako piskliwy, płaski czy wręcz dziecięcy. Podstawową przyczyną płaskiego głosu jest jego nieprawidłowe tworzenie i brak umiejętności wykorzystywania zjawiska rezonansu. Dźwięk, który powstaje w krtani jest cichy, bezbarwny i zupełnie nie przypomina dźwięku, który wydostaje się z naszych ust, gdy mówimy.  Żeby brzmiał dobrze i uzyskał odpowiednie natężenie, musi być  wzmocniony i wzbogacony  w jamach rezonacyjnych naszego ciała. I tego właśnie można się nauczyć podczas zajęć emisji głosu: prawidłowo wytwarzać dźwięk i wykorzystywać rezonatory dla nadawania mu pożądanego brzemienia. Dzięki temu głos zyska pełnię i głębie, będzie dobrze odbierany przez słuchaczy.
powrót na górę strony

Pytanie 4.

Rok temu miałem usunięte guzki krzykacza. Niestety po zabiegu została mi niemiła ‘pamiątka’ w postaci niedomykalności strun głosowych. Lekarz prowadzący zalecił mi udanie się do logopedy w celu rehabilitacji głosu. Jestem nauczycielem z 20-letnim stażem pracy i na początku kariery zawodowej nie miałem żadnych problemów z głosem. Z czasem pojawiła się u mnie chrypka, problemy z oddechem, a w końcu guzki. W związku z tym zastanawiam się czy w moim wieku, w moim zawodzie i przy dużej eksploatacji głosu taka terapia może mi rzeczywiście pomóc?

Guzki głosowe, zwane też guzkami krzykacza lub guzkami śpiewaczymi, mają charakter nabyty i są wynikają z nieprawidłowej emisji głosu. Nieprawidłowy tor oddechowy, a w jego konsekwencji nadmierne napinanie mięśni krtani i związany z tym twardy atak głosowy prowadzą do zmian na strunach głosowych, które najpierw mają charakter odwracalny, a nieleczone stają się zmianami nieodwracalnymi i wymagają interwencji chirurgicznej. Często przypadłości tej towarzyszy niedomykalność strun głosowych. Po zabiegu usunięcia guzków niezbędna jest rehabilitacja głosu. Ma ona na celu poprawę jakości głosu, który jest bardzo zmieniony (zachrypnięty, słabo słyszalny, wydobywany z trudem), ale przede wszystkim dąży się w niej do wypracowania prawidłowego sposobu wydobywania dźwięków mowy. Jeżeli po operacji usunięcia guzków głosowych będziesz nadal nadwyrężał krtań, mówił w ten sam nieprawidłowy sposób, to zmiany odnowią się. Jedyną drogą do tego, by uniknąć dalszych problemów z głosem, jest jego rehabilitacja. Terapia taka jest prowadzona zawsze wg zaleceń lekarza foniatry. Wymaga ona dużego zaangażowania i systematycznej pracy pacjenta. Nagrodą za ten trud jest zdrowy głos.
powrót na górę strony

Pytanie 5

Właśnie zaczęłam swoją pierwszą pracę w dużej firmie. Nie występuję publicznie, nie prowadzę prezentacji, ale mam osobisty kontakt z wieloma osobami z firmy i uczestniczę w spotkaniach różnych zespołów. Ostatnio kilka osób zwróciło mi uwagę, że mówię zbyt cicho i trudno im mnie usłyszeć i zrozumieć. Czy można się nauczyć mówić głośniej?

Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy, że mówimy cicho, bo mówimy tak od zawsze lub od bardzo dawna. Bliscy i osoby, z którymi mamy częsty kontakt, przyzwyczajają się do naszego sposobu mówienia i przy pewnym stopniu koncentracji nie mają problemów ze zrozumieniem nas. Niestety nie możemy oczekiwać, że podobnie będą się zachowywali nasi współpracownicy czy klienci. Jeżeli mówimy zbyt cicho, nasz rozmówca męczy się podczas kontaktu z nami. Musi się bardzo skoncentrować i wysilić, by nadążać za tokiem naszej wypowiedzi. Nie jest to ani dla niego, ani dla nas sytuacja komfortowa. Nie bez znaczenia jest fakt, że osoby posługujące się cichym, „schowanym” głosem są przez otoczenie odbierane jako nieśmiałe, niepewne, nieprzekonane o słuszności tego, co mówią, czasami są wręcz odbierane jako skryte, nietowarzyskie i mało kontaktowe. Na szczęście można pracować nad tym, aby mówić głośniej. Poza względami charakterologicznymi czy też psychologicznymi, które wpływają na to, że ściszamy głos, bardzo częstą przyczyną zbyt cichego mówienia jest nieprawidłowa emisja głosu – nieprawidłowy oddech, tworzenie głosu przy zbyt dużym napięciu mięśni, wreszcie niedostateczne wzmacnianie głosu w jamach rezonacyjnych naszego ciała. Te wszystkie elementy można wykształcić podczas ćwiczeń emisji głosu. Efekty są przeważnie szybkie i bardzo pozytywnie zaskakujące nie tylko otoczenia, ale przede wszystkim nas samych.
powrót na górę strony

Pytanie 6

6. Często zdarza mi się, że mój głos drży. I to nie tylko w sytuacjach, gdy jestem zestresowany, ale również wtedy, gdy czuję się swobodnie, ale na przykład muszę mówić dłużej. Czy można jakoś nad tym zapanować?

Bardzo częstą przyczyną drżenia głosu jest nieprawidłowa praca mięśni biorących udział w oddychaniu i tworzeniu głosu, a ściślej rzecz ujmując problem ze skoordynowaniem pracy mięśni oddechowych i fonacyjnych. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele mięśni jest zaangażowanych w to, byśmy dobrze brzmieli i jak złożony jest to proces. Pozwolę sobie wspomnieć chociażby mięśnie, które biorą udział w podparciu oddechowym: przeponę, mięsień prosty brzucha, mięsień skośny brzucha, mięśnie międzyżebrowe czy mięśnie grzbietu. Większość z nas nie ma problemów ze skoordynowaniem pracy tych mięśni, a co za tym idzie nie ma problemów z głosem. Niektórzy jednak muszą popracować nad właściwym uruchomieniem i wzmocnieniem mięśni oddechowych oraz koordynacją oddechu z fonacją, by wyeliminować takie niepożądane efekty jak choćby drżenie głosu. Tego rodzaju ćwiczenia są jednym z elementów pracy nad prawidłową emisją głosu.
powrót na górę strony

Pytanie 7

Zajmuję się prowadzeniem szkoleń dla pracowników mojej firmy. Zwykle w ankietach wypełnianych przez osoby uczestniczące w szkoleniu, doceniana jest moja wiedza i kompetencja, ale niestety jestem krytykowany za monotonię przekazu. Sam zresztą zauważyłem, że mówię w sposób bardzo jednostajny i mam problem, by utrzymać zainteresowanie kursantów. Czy można się nauczyć mówić w bardziej interesujący sposób?

Chociaż jest wiele czynników, które wpływają na to, czy będziemy dobrze odbierani przez słuchaczy , to można sformułować cztery podstawowe zasady, których przestrzeganie sprawi, że inni będą chcieli nas słuchać. Po pierwsze: Bądź słyszalny i zrozumiały, czyli mów nośnym, dobrze brzmiącym głosem. Po drugie: Mów w tempie, za którym łatwo nadążyć –nie za szybko nie za wolno. Pamiętaj, że zbyt wolne tempo powoduje szybkie znużenie u słuchaczy i w związku z tym szybki spadek zainteresowania tym, co mówisz. Po trzecie: Mów wyraźnie. Po czwarte: Różnicuj przekaz, czyli unikaj monotonii, dobrze akcentuj i wzmacniaj najistotniejsze elementy wypowiedzi, stosuj prawidłową intonację oraz modulację głosu. Wszystkie wymienione wyżej elementy można doskonalić. Jako specjaliści od emisji głosu oraz logopedii medialnej zajmujemy się nie tylko pracą nad uzyskaniem dobrze brzmiącego głosu i wyrazistej wymowy, ale również ćwiczeniami, których celem jest wykształcenie prawidłowego tempa mowy, kształtowanie giętkości głosu, ładnej modulacji głosu, prawidłowej i wzbudzającej zainteresowanie intonacji. Uczymy poprawnego akcentowania, logicznego akcentowania najistotniejszych elementów wypowiedzi, dostosowywania barwy i brzmienia głosu do wygłaszanych treści.

powrót na górę strony

Pytanie 8

Mam 23 lata. Chcę popracować nad swoim głosem, gdyż jestem sprzedawcą, prowadzę ważne rozmowy z dużo starszymi osobami i z racji wieku nie zawsze jestem traktowany na równi i myślę, że jest to też spowodowane przez mój głos. Po prostu myślę, że w moim głosie nie ma pewności i często się stresuję przed ważnymi rozmowami, a wiadomo, że jesteśmy oceniani już po pierwszych wypowiedzianych słowach. Więc chciałbym mieć głos zbliżony do Ziga Ziglara, potrafić nim operować, aby moi klienci nie ziewali,tylko słuchali mnie z zachwytem.

Oczywiście, można pracować nad głosem, by brzmieć pewniej, bardziej zdecydowanie, bardziej wiarygodnie i przekonująco. Możliwe jest również osiągnięcie większej ekspresji wypowiedzi, co zdecydowanie ułatwi nawiązanie kontaktu i utrzymanie zainteresowania rozmówcy. Chciałabym jednak, żeby miał Pan świadomość, że w pracy nad głosem nie chodzi o upodobnienie się do cudzego brzmienia. Często nie jest to nawet możliwe, bo barwa głosu jest w bardzo dużym stopniu zdeterminowana przez budowę anatomiczną krtani i jam rezonacyjnych w naszym ciele. Możemy oczywiście wpływać na brzmienie, polepszać je, wzbogacać, ale bazując na tym, co jest nam dane przez naturę. Zresztą próby naśladowania kogokolwiek przynoszą zazwyczaj odwrotny skutek – nawet jeśli mówimy pięknie modulowanym głosem, ale jest to głos wystudiowany, nienaturalny, nie do końca nasz własny, to fakt ten nie umknie uwagi rozmówcy. Ta nienaturalność będzie odbierana jako fałsz i sprawi, że nie wzbudzi Pan zaufania.

powrót na górę strony